środa, 24 maja 2017

"Dwór Mgieł i Furii"- Sarach J.Maas



„Za gwiazdy, które słuchają. I marzenia, które się spełniają.”

Cześć wszystkim!
W końcu odchorowałam Kaca Książkowego i mogę czytać i pisać.

„Dwór Mgieł i Furii” wywołał u mnie niezłego kaca książkowego. Zresztą, kto śledzi Książkowe Wyznania na Fanpage ten o tym wie.
Pierwsza fala przeżyć związanych z tą książką już jest za mną i czas na recenzję.

Freya ocaliła Prythian.
 Wszystko zaczyna wracać do normy, a ona sama szykuje się do ślubu z Tamlinem. Przed nią cała wieczność, jako księżniczka Dworu Wiosny. Problem w tym, że ona wcale nie chce takiego życia. 
Ich zaślubiny przerywa, Rhysand Książkę Dworu Nocy.
Z jednej strony pakt, który z nim zawarła jest jej wybawieniem ze złotej klatki, w którą zamknął ją Tamlin.
W pewnym momencie Freya ma dość Dworu Wiosny i ciągłego zniewolenia przez ukochanego. Dlatego pojawia się na Dworze Nocy i tam zaczyna żyć na nowo.
Tu nie siedzi w złotej klatce i nie czeka, aż ktoś jej coś łaskawie powie. Tym razem działa i od niej zależy jak potoczą się losy całego Prythian w wojnie, która nadciąga wielkimi krokami.



Prawda jest niebezpieczna. Prawda jest wolnością. Prawda potrafi łamać, naprawiać i spajać.”

Ta książka jest BOSKA!! Nie mogę się doczekać kolejnej części tej powieści. Przeczuwam, że ona rozwali mnie na jeszcze mniejsze kawałeczki jak ta.
Jednym słowem miałam nie lada kaca książkowego.

W tej części bardzo spodobało mi się tempo i akcja książki. Jest ona bardzo dynamiczna i szybka. Każde wydarzenie napędza kolejne i nic nie jest przewidywalne. Z wielkim trudem i bólem byłam zmuszana oderwać się od książki i zatracić się w bardzo przyziemnych sprawach. Tylko, że i tak w głowie miałam tylko jedno… Co będzie dalej?
I z tego wszystkiego tak się przejęłam jedną akcją, że zamiast dodać cukru do ciasta dałam sól… Mistrzyni wypieków podczas czytania książki ze mnie nie jest. Tak też nie polecam piec placka w czasie czytania „Dworu mgieł i furii”. Może się to naprawdę w paskudny sposób skończyć.

W tej części poznajemy na nowo bohaterów. Tym razem zdaje się, że znamy ich na wylot. Są idealnie wykreowani i opisani.
Zdawać by się mogło, że tych, których najbardziej lubimy stają się podłymi żmijami lub trującym bluszczem. Z kolei ci, do których mamy specyficzne nastawienie stają się największą podporą w trudnych chwilach.  W pierwszej części zdążyłam dość mocno polubić Tamlina, a po zakończeniu tej części po prostu go znienawidziłam. To, co on zrobił i robi jest nie do opisania. W ogóle jak tak można! Miałam go za tak fajną postać a ty Klops…

Jednak się tym nie martwię. Mam nowy obieg do wzdychania.
Jest nim tajemniczy Książę Dworu Nocy- Rhysand.
Już wcześniej zastanawiałam się jak potoczą się jego losy w kolejnej części. Jak by nie patrzeć to on najbardziej pomógł Feyri jak tego potrzebowała, on nie stał i nie przyglądał się bezczynnie jak to robili inni.
Gdy poznawałam życie Rhysa w pewnych momentach chciało mi się płakać. Nie sądziłam, że pod tak mocną przykrywką i jego maską kryje się tak delikatna i kochana osoba. To, co robił w pierwszej części go niszczyło dzień za dniem od środka. Jednak walczył z tym, aby ochronić to, co cenił i kochał najbardziej.
Nigdy nie przejmował się sobą, ponieważ wiedział, że nie jest najważniejszy i, że może zapłacić taką cenę by ochronić przyjaźń i swój lud.

Za tych, którzy spoglądają w gwiazdy i marzą, Rhys.”

Wiele osób pisało mi, że ta część powali mnie z nóg, bardziej mi się spodoba itp. … Mieliście wszyscy rację. Książka mnie zachwyciła i ochłonęła.  Żałuję, że byłam zmuszona czytać ją na kilka razy. Nie mniej jednak bardzo się cieszę, że było mi to dane.  Jestem pewna, że znajdzie się ona w Top 10 2017.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Uroboros!
Jesteście Wspaniali!
Oceniam tą książkę 10/10


„- Co oznaczają gwiazdy i góra wytatuowane na twoich kolanach?
-Że nie ukłonię się przed nikim i przed niczym poza moją koroną.”

Wyniki Konkursu



Witam wszystkich o targach książki.
Nadszedł też czas aby ogłosić wyniki konkursu w którym była do wygrania książka „Wszystkie twoje marzenia”
Książkę wygrywa …





Monika Wasiluk!
Gratuluję wygranej i czekam dwa dni na wiadomość z danymi do wysyłki książki. Napisz do mnie na ksiazkowe.w97@gmail.com  
Książka zostanie wysłana przez wydawnictwo.

środa, 17 maja 2017

"Miłość, która przełamała świat" - ZAPOWIEDŹ

Dzisiaj przychodzę do was z zapowiedzią pewnej bardzo ciekawej książki :)
Mnie opis bardzo się spodobał i jestem ciekawa jakie wrażenie wywrze na mnie sama książka.

Autor:Emili Henry
Tytuł:
"Miłość, która przełamała świat"

Wydawnictwo: YA
Data premiery:
14.06.2017
Ilość stron: 400
Cena okładkowa: 39,90

Zaryzykować przyszłość, zanurkować w nieznane i zdobyć wymarzoną miłość.



Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza. Natalie czuje, że dzieje się cos niepokojącego.
Wtedy odwiedzą ją sympatyczna ale tajemnicza postać, którą ostrzega: „masz tylko trzy miesiące aby go uratować”. Następnej nocy Natalie spotyka na boisku szkolnym pięknego chłopca imieniem Beau a czas i przestrzeń przestają dla niej istnieć. Istnieją tylko Natalie i Beau…
Przepiękna opowieść o słodko-gorzkim końcu dzieciństwa gdy marzymy nie tylko o naszej przyszłości, lecz także o tysiącach dróg, którymi nie odważyliśmy się podążyć.



Recenzja książki pojawi się w okolicach premiery :)

niedziela, 14 maja 2017

"Wszystkie twoje marzenia" -KONKURS

Dzisiaj przychodzę do was z konkursem w którym do wygrania jest książka "Wszystkie twoje marzenia" Agaty Czykierdy- Grabowskiej.
Konkurs trwa 14.05- 22.05.2017 do godziny 23:59

Aby wżąć udział w konkursie należy:
1.Zgłosić się w komentarzu pod postem.
2.Obserwować bloga.
3.Udostępnić post konkursowy.


Wzór zgłoszenia:
Zgłaszam się
Obserwuję jako:
Udostępniłam/udostępniłem:



*Organizatorem konkursu jestem ja.
*Sponsorem nagrody jest wydawnictwo
*Wyniki zostaną ogłoszone do 7 dni od daty zakończenia konkursu.
*Udział w konkursie mogą wziąć osoby zamieszkałe na terenie Polski.
* Każda osoba może zgłosić się tylko raz.
* Aby konkurs się odbył musi w nim wziąć udział co najmniej 15 osób.
* Zwycięzca konkursu jest zobowiązany do kontaktu w wiadomości e-mail: ksiazkowe.w97@gmail.com  z danymi do przesyłki w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu. W przeciwnym razie zostanie wybrany kolejny zwycięzca.
*Nagroda zostanie wysłana w ciągu 30 dni od dnia ogłoszenia wyników.

wtorek, 9 maja 2017

"Konkurs na żonę" - Beata Majewska [PRZEDPREMIEROWO]



„Konkurs na żonę” – Beata Majewska (Augusta Docher)
 Już jutro premiera książki, a ja do was przychodzę z recenzją tej wspaniałej powieści.

Czy ktoś z was zastanawiał się nad swoim życiem? Nad tym co by było gdyby… Nad tym czemu nie może znaleźć swojej idealnej drugiej połowy?
Może dlatego, że nie wprowadzał w życie planu „Żona”/ „Mąż”.

Taki właśnie plan wprowadza w swoje życie przystojny, młody prawnik z Krakowa.
Jego celem jest szybka zmiana stanu cywilnego i zostanie ojcem.
Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami jest  postawionym mu warunkiem w testamencie przez swojego wujka.

W ten sposób na jego drodze pojawia się młoda i nieśmiała studentka Łucja. Niestety bardzo szybko ulega wdziękom młodego prawnika.
Tylko czy ten plan nie wymknie się mu za szybko spod kontroli?
Tego dowiecie się sami sięgając po tą powieść.

Hugo Hajdukiewicz- młody, przystojny prawnik szukający żony.
Jest miłym, uczynnym, pogodnym, troskliwym, a za razem zadufanym w sobie, palantem, debilem w niektórych sprawach i lekkomyślnym dupkiem, który przejmuje się tylko i wyłącznie swoim dobrem. Nie jest on doskonały, ma swoje wady, ale za to jest w stu procentach sobą. Wciekał mnie fakt, że oszukuje on Łucję, jednak na samym końcu zrobiło mi się go naprawdę szkoda. Pomimo nadanych mu przeze mnie tytułów jest idealnie wykreowaną postacią. Ma on swoje skazy jak i zalety tak jak każdy człowiek. Autorka w jego przypadku jak i u innych bohaterów tej książki nie starała się idealizować ich dzięki czemu postacie są realne. Podczas czytania ma się wrażenie, że to miało miejsce naprawdę, a nie, że jest to zmyślona opowieść na potrzeby napisania tej książki. 

Łucja Maśnik- młoda, naiwna, wstydliwa, mająca swoje marzenia, niczego nieświadoma studentka. Pochodzi ze wsi i wychowuje ją babcia Zofia. Dziewczyna żyje skromnie i każdy przypływ gotówki jest dla niej  bardzo cenny. Obdarza ona Hugona miłością, która z dnia na dzień się pogłębia. Do tego ma dar usypiania swojego narzeczonego poprzez opowiadanie mu różnych historii z jej życia.


„Jeśli jej nie przerwiesz, opowie ci cały dzień z detalami, nawiąże do dzieciństwa, swoich przyjaciółek, ich chłopaków i zacznie opowiadać, jak się mamuty w węgiel kamienny zamieniały, a ty po prostu zasypiasz smacznie bez konieczności sięgania po prochy.”

Ola i Marta dobre koleżanki Łucji ze studiów potrafią poprawić mi nastrój. Na początku byłam do nich sceptycznie nastawiona, jednak z upływem kartek coraz bardziej je lubiłam. Mimo wszystko okazały się bardzo dobrymi i godnymi zaufania osobami. To właśnie na nich i na babci Łucja mogła polegać i porozmawiać. 

„ - Zagórska dostała jakiegoś niespodziewanego skoku oksytocyny i gdy zobaczyła w DULCE taki mały kocyk w króliczki, prawie zeszła. - Olka nie szczędziła detali. - Tuliła go do siebie jak używane bokserki ostatniego faceta na świecie.”

„Konkurs na żonę” jest napisany w bardzo prostym i łatwym stylem.


Książka bardzo wciąga, do dodatkowo bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta. Jest wręcz idealna na te istno jesienne dni tej wiosny. Idealnie się nadaje do przepędzania chandry spowodowanej pogodą za oknem.
Czytając idzie się wzruszyć, ze złościć, zirytować i uśmiać. Przynajmniej tak było w moim przypadku gajowego Marucha i owieczki.



Autorka i tym razem napisała wspaniałą powieść. Jest to czwarta książka tej autorki znanej jako Augusta Docher. Za każdym razem gdy czytam to co napisała Pani Beata vel Augusta mnie zaskakuje i zachwyca. Tak też i jest tym razem. Z wielkim zniecierpliwieniem czekam na dalsze losy bohaterów i trzymam kciuki za Hugona i za zmianę jego podejścia do zwyciężczyni Konkursu na Żonę. Liczę też na kolejne dawki śmiechu jak i wspaniałe chwile spędzone podczas czytania „Biletu do szczęścia”

Premiera książki 10 Maj 2017
Oceniam tą książkę na 8/10
Za egzemplarz recenzencki dziękuję autorce oraz wydawnictwu Książnica.

czwartek, 4 maja 2017

"Do zobaczenia nigdy"- Lindstrom Eric- Zapowiedź



Zaskakujący debiut literacki o niewidomej nastolatce.

Zasada numer 1: nie traktuj jej inaczej tylko dlatego, że jest niewidoma.
Zasada numer 2: jeśli ją oszukasz, nie będzie drugiej szansy.


Parker Grand jest niewidoma. Straciła mamę w wypadku samochodowym, jej ojciec popełnił samobójstwo a Scott – były chłopak – zawiódł zaufanie. To całkiem sporo jak na jedną nastolatkę… Parker stara się być twardą dziewczyną. Kiedy nie biega swoją ulubioną trasą biegową, zajmuje się sercowym wsparciem i udzielaniem porad życiowych nieco zagubionym szkolnym przyjaciołom. Robi wszystko, żeby nie płakać, ale nie może już dłużej udawać, że nic złego się nie stało. Szczególnie, że kiedy w końcu zrozumie, co tak naprawdę przytrafiło się jej ojcu i dlaczego Scott tak się zachował, odkryje prawdę o tym, że nie wszystkie rzeczy są takimi, na jakie wyglądają…

Wzruszająca, szczera i mocna opowieść o przyjaźni, dorastaniu, tolerancji i żałobie po stracie, która może przynieść tylko ukojenie.


Recenzja książki ukaże się niebawem.
Premiera książki: 24.05.2017
Ilość stron: 356
Empik- "Do zobaczenia nigdy"